Czuć ją w powietrzu. Pierwsza w tym roku szarlotka, upieczona z własnoręcznie zebranych jabłek. Śliwki, które za moment będzie można zbierać. Swetry wyciągane na wieczorne spacery. I zaskakująco szybko nadchodzące wieczory. Jesień.
niedziela, 28 sierpnia 2016
piątek, 19 sierpnia 2016
czwartek, 11 sierpnia 2016
wtorek, 9 sierpnia 2016
Bieszczady

500 km w jedną stronę. Cisza i czarne noce, błyszczące setkami gwiazd. Błękit i zieleń w najpiękniejszych odcieniach. Upały i kąpiele w jeziorze na zmianę z deszczem i grubymi swetrami wyciąganymi z dna walizki. Poranne tupanie małych stóp po drewnianej podłodze. Widoki, które zapierają dech w piersiach. Przydrożne kapliczki, przy których nie sposób nie pomyśleć o historii tych miejsc. Bieszczady.
Subskrybuj:
Posty (Atom)