To nie była łatwa decyzja. Z jednej strony od dawna wiedzieliśmy, że chcemy powiększyć rodzinę. Ale z drugiej - jakoś przesuwaliśmy ten moment. Trochę się odzwyczailiśmy od takich maluchów w domu, poza tym nasze dzieci powoli zaczynają być samodzielne, co jest całkiem przyjemnym stanem. Ale cóż, w końcu musiało do tego dojść.
niedziela, 25 stycznia 2015
Powiększona rodzina
To nie była łatwa decyzja. Z jednej strony od dawna wiedzieliśmy, że chcemy powiększyć rodzinę. Ale z drugiej - jakoś przesuwaliśmy ten moment. Trochę się odzwyczailiśmy od takich maluchów w domu, poza tym nasze dzieci powoli zaczynają być samodzielne, co jest całkiem przyjemnym stanem. Ale cóż, w końcu musiało do tego dojść.
czwartek, 22 stycznia 2015
O intelektualnej przewadze (prawie) trzylatka
Każdy z nas marzy, aby jego dziecko było kiedyś mądrzejsze od niego. Żeby więcej osiągnęło, zdobyło lepszy zawód, itd. Ale jeśli maluch staje się inteligentniejszy od nas już w wieku dwóch lat, to - zakładając brak większych ułomności umysłowych u nas samych - chyba nie ma się z czego cieszyć...
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Puzzle dla dwulatka - część II
Pamiętacie, jak pisałam o tym, że Franek tak ślicznie układa 2,3,4-elementowe puzzle? No to ten etap mamy dawno za sobą. Teraz na widok takich puzzli prycha zażenowany. Ewentualnie czasami ułoży je z zamkniętymi oczami, lewą stopą.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Perfect day
Od czego najlepiej zacząć dzień? No jasne, że od śniadania! A jeśli jeszcze jest opcja, żeby ktoś za nas to ogarnął, to mamy rozwiązanie idealne.
niedziela, 4 stycznia 2015
niedziela, 28 grudnia 2014
piątek, 26 grudnia 2014
Chwile ulotne
Ile z tych trzech dni zapamiętają chłopaki? Pewnie niewiele. Ale może te zdjęcia oglądane za kilka lat przywołają chociaż emocje. I wywołają uśmiech.
sobota, 20 grudnia 2014
No nareszcie!
Była to pierwsza myśl, gdy otworzyłam maila. Zresztą chyba nie tylko moja, bo gdy powiedziałam o tym świeżo upieczonej mamie, powiedziała to samo.
niedziela, 7 grudnia 2014
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Kalendarz adwentowy last minute
Ostatnio u nas wszystko jest last minute. Nie inaczej było z kalendarzem. Uprałam się, żeby w tym roku nie były to jedynie 24 czekoladki. No i wczoraj z szaleństwem w oczach biegałam po Smyku próbując znaleźć kilkanaście drobnych prezentów. PODWÓJNYCH. Które zmieszczą się (obydwa) do małej torebki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









